Hmmm... ja zawsze miałam. Chcialam grac zawodowo ale niestety Bozia wzrostu nie dała
W tym roku nareszcie jade na Ligę Światową ( o ile nie daj Bóg nie wypadną mi egzaminy na studia w tym czasie ) i chce autografy wszystkich siatkarzy
A tak na powarznie chce swoje zycie zwiazac ze sportem, ogromnie chciała bym zeby to byla siatkówka. Wybieram sie na fizjoterapie i chciała bym po tym pracowac w klubach sportowych. Marzenia nie kosztują a moze sie spełnią kto wie